Tym razem maluję zdecydowanie. Energiczne, ale dokładne pociągnięcia szpachlą, grubym pędzlem i dopracowane fragmenty małą szpachelką.

Sprawia mi radość malowanie światła w obrazie. Całość kompozycji skierowana jest do góry. Małe, drobne plamy dryfują, a te widoczne na pierwszym planie wydają się nie mieć znaczenia w porównaniu z wartkim strumieniem rzeki.

Obraz nazywa się „Płynąc z nurtem rzeki”.